• Wpisów:322
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:57
  • Licznik odwiedzin:30 567 / 3449 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
od 11 miesiecy jestem z pewnym chlopakiem. Od 3 miesiecy mieszkamy razem i szczerze.... jest do d*py. O byle pierdolach porozmawiac z nim mozna ale na tematy zwiazane z naszym zwiazkiem i zyciem NIEE....Bo zaraz jest ze sie czepiam... Pff jak mozna sie czepiac kiedy chce sie odbycnormalna rozmowe bez zadnej klotni itp ?? ... Poza tym zaczal mnie zwyczajnie zlewac. Jak kiedys pisac smsy i odpisywal na nie tak teraz NIEE.

Zwyczajnie mnie zlewa i tyle.

Ktos kto kocha to tak nie robi o ile dobrze mi wiadomo.
Jest coraz gorzej. Zadnych komplementow zadnego starania sie o mnie. Ogroomne ZEEERO. Ja non stop sie staram, czy nawet sypne jakis komplement jemu.

Przez niego czuje sie nieszczesliwa, niepewna siebie czuje sie zle we wlasnej skorze.Czuje sie gorsza

Poprostu On tak na mnie wplywa...

W miloci chyba nie o to chodzi ?

Powinno sie wspierac i uszczesliwiac druga osobe.

Tu brak tego...

Mam dosc... CO ROBIC???
 

 
Duzo niewiadomych...

Wynajmowalam pokoj u znajomego i wlasnie sie wyprowadzilam. Mam nadzieje,ze nie bede zalowala. Ale poprostu mialam dosc. O ciagle pil ciagle salon zajmowal,internetu nie ma od dwoch miesiecy i ciagle ktos u niego przesiadywal.Nawet po pracy nie szlo odpoczac a o obejrzeniu Tv moglam zapomniec. Mialam dosc ciaglego marzniecia i lazienki,w ktorej temperature mozna porownac do lodowkowej. Na dodatek plesn przez ktora ciagle chorowalam

Tesknie za Polska. Chcialabym wrocic,ale tam nie ma przyszlosci. Za marne grosze ktore sie tam zarabia nie da sie utrzymac jak czlowiek chcialby n swoje pojsc. Ehh...Ciagle cos

Mam juz dosc....
 

 
Dwa tygodnie temu dostalam kontrakt w malej fabryce o ktorej wspominalam w wpisie z czerwca
Praca jest i najwazniejsze ze nie musze sie martwic czy bede ja miala czy tez nie.

Nadszedl dla mnie czas wspomnien...
Duzo romyslam o przeszlosci o swoich bylych,swojej pierwszej stancji i wgl. Czesto mysle o swoim pierwszym chłopaku P. Jakis sentyment został do pierwszej miłości. Wspolny Woodstock i prawie 3 lata ze soba.

Teraz jestem w Anglii i naprawde ciężko spotkać jakiegoś fajnego chłopaka.
Prawie nie mam zycia towarzyskiego. Ehh.
 

 
PONIEDZIALEK 16 czerwiec 2014

Mój chłopak okazał się zwykłym palantem i dupkiem...

Otóż okazało się, że chodząc ze mną od 17 stycznia-czyli niecale 5 miesięcy- oszukiwał,okłamywał...

Pisał z innymi dziewczynami na necie... Najgorsze świństwo...Nie docenił to co miał...
Ja znam swoją wartość...

Miłość polega chyba na tym,że ta druga osoba powinna czuć się wyjątkowa... Tym czasem ja idąc z nim przez tłumy zastanawiałam się czy nie patrzy za inna lub nie piszę z jakąs na necie...

A nie powinnam sie tak czuć...Powinnam czuć,że mogę mu ufać i to ja jestem tą za ktora patrzy...Powinien dac odczuc ze jestem dla niego ta jedyna...


Moje życie miłosne jest do du*y jednym słowem...

Daruje sobie je i skupię się tylko na sobie...

Ehh...

A teraz praca...

Staram się o kontrakt w mojej bylej pracy...
Poki co dalej pracuje z BC...przy gadzetach...
Spoko praca,ale siedząca,a ja jednak wole prace chodzaca...

Jednak sie nie poddam... Nie wyobrazam sobie zycia w Pl..Tu jest moj swiat...Ale napewno nie miejsce...Jego jeszcze nie znalazlam...
 

 
CZWARTEK 10 kwietnia 2014


Od 19 marca mam nową lepszą pracę

Od 17 stycznia mam chłopaka, z którym często się kłócę,ale poza tym jest wszystko okej...

Siostra juz nie miaszka na przeciwko mnie,więc to jest jedyny minus...Jednak zdążyłam się o tego przyzwyczaić.

Mimo,że ta praca jest lepsza pod względem finansowym to wolałam moją poprzednia pracę...

Cóż...Coś kosztem czegoś...
 

 
17 styczeń 2014 - piątek

Jutro lot do Polski....

Po 7 miesiącach spotkam się ze znajomymi i rodziną...

Powinnam się cieszyć,a tym czasem czuję się dziwnie...

Ehhh....
 

 
07 grudnia 2013r sobota

Podoba mi się koleś,który nie powinien mi się podobać( wiem trochę to zawiłe,ale taka prawda)...

Nie podobał mi się,ale zaczął do mnie podchodzić w pracy i wgl...

Oboje wiemy,że nie możemy być razem,mimo to czasami pisze do mnie smsy-a to źle

Powiedziałam mu otwarcie,że nic nie będzie między nami i wgl,ale cóż....JEst jak jest....
 

 
01 grudnia 2013r. niedziela

4 imprezowa sobota

Start 21.00 koniec 4.00....

Dyskoteka 'zaliczona'
Kawusia o 4.00 rano z pewnym przystojniakiem....
A potem dom i kima do 14.30

Nie ma to jak grube ostatki.....
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Poniedziałek 14 październik 2013

Stresujący tydzień.....

Od 3 tyg. chodzę z M.
Myślałam sb fajny koleś,długie włosy itp.
A co się okazało - całkiem co innego...

Jednak mam pecha do kolesi....

No zobaczę jeszcze parę dni jak bd dalej między nami....

Jeśli bd dalej to samo to rezygnuję z Niego...

I zostanę sama.... Nie bd sobie zawracała głowy....

A poza tym już jestem przyzwyczajona do bycia singlem,więc dla mnie nie robi to różnicy
 

 
08 września 2013 niedziela

Dziś spotkałam się z Ch. Było do bani jednym słowem...

Który koleś odbiera na spotkaniu 5 razy telefon....

Jednym słowem wyj*bane ma.... Na to wychodzi...

Olewam go... To nie koleś dla mnie....

Nie poszuka sb innej naiwnej bo ja taka nie jestem.
 

 
Wtorek 27 sierpnia 2013r.

Pracuję już czwarty tydzień na Flowersach Nawet fajnie jest....

Od niedawna chodzę z hindusem,ale moj angielski już nie wystarcza,więc zmuszona jestem się go uczyć dalej.

Z jednej strony to i dobrze.Przynajmniej mam jakąś motywację....

7 września się przeprowadzam ze znajomymi na domek.

Jednym słowem powoli powoli się układa....

Tylko muszę ostro wziąść się za naukę angielskiego....

DAM RADĘ Jestem dobrej myśli....
 

 
13 sierpnia 2013r wtorek

W środę tydzień temu byłam pierwszy dzień w pracy

Pracuję przy kwiatach,a dokładniej kręce bukiety...
Codziennie po pracy wychodzę na dwór z dwójką znajomych,więc już źle nie jest

Tydzień temu w niedzielę poznałam fajnego hindusa
Poznałam go przez znajomą znajomego,z która jechaliśmy nad morze.

Było zarąbiście Przynajmniej się wyrwałam z D.

Utrzymuję kontakt z tym hindusem tyle,że po angielsku....
Nawet się dogadałam z nim

Jednym słowem powoli się układa....
  • awatar Kasiek;*: Super! :D Najlepszy sposób na podszlifowanie języka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Naszło mnie na wspomnienia i zżera tęsknota za N. moim miastem rodzinnym i rodziną

Strasznie tęsknię !!!

Jednakże powrót by oznaczał poddanie się...
Z czasem może znajdzie się tu dla mnie osoba,która sprawi,że będę szczęśliwa i nie będę tak tęskniła za domem....

Ehhh...

Chyba staje się jakaś sentymentalna...
Najchętniej bym wróciła,wróciła do mojej pierwszej pracy i zamieszkała gdzieś na stancji na miejscu,ale tak się nie da....

Wtedy bym wogóle nie skosztowała życia,a tym bardziej bym nic pieniążków na przyszłość nie odłożyła...

Ahh,żeby trafiła mi taka osoba....
  • awatar girl89: Niestety nie mogę wrócić bo jestem w Anglii... I nie bardzo mogę lecieć do Polski...
  • awatar Piegusiak: zrób sobie kilka dni odpoczynku i wróc do domu na chwile i wtedy poczujesz sie lepiej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i z pracy nici

Poszłam przed półnącą pod te ich biuro jak mówili,a na miejscu okazało się,że jest dwa razy więcej osób niż miejsc w autobusie...

Oddelegowali nas do domów....
Było trochę Polaków,którzy pocisneli kierowcy...

Zero organizacji ze srony biura... Po co wgl wzieli więcej osób niż miejsc w autobusie...

Miałam szczęście,że nikt mnie po drodze nie zaczepił...

Wnerwiona na maksa <zły>
 

 
25 lipca 2013 czwartek

Wczoraj byłam w paru biurach pracy...

Dostałam pracę w jednej z nich.
Co prawda dorywcza,ale zawsze pieniązki jakieś będą z tego...
Szoda tylko,że mam taki kawał i na dodatek zaczynam pracę o północy i nie mam zielonego pojęcia do której....

Jakoś dam radę...A przynajmniej muszę...
 

 
Patrząc na ostatnie kłótnie mojej siostry ze szwagrem stwierdziłam,że niesprawiedliwie traktowałam mojego ostatniego chłopaka...

Na początku jednak dał mi "ostro popalić" swoim zachowaniem i chlaniem...

Później jednak zmienił się nie do poznania...

Jednak dla mnie chyba było za dobrze bez kłótni do których się już zdążyłam przyzwyczaić będąc z nim....

Jednak nie żałuję ani chwili,gdyż nie jeden chłopak robi to kobiecie...
Są oczywiście wyjątki chłopaków,ale trudno na takich trafić....

Na takich,czyli potrafiących docenić to co mają...
  • awatar marida011: Fajny wpis. ;) Zapraszam: http://marida011.pinger.pl/ Zapraszam do akcji na Facebooku: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat/events oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cza­sami rodzi się we mnie ja­kiś głód życia, nie zna­na tęskno­ta za spełnieniem się w in­nych ro­lach, sma­kowa­nie ciała i duszy jeszcze nie poz­na­nej. Od­kry­wać trze­ba do końca.
 

 
23 lipca 2013r wtorek

Wczoraj byłam w Nottingham na rozmowie o NINo.
Nareszcze będę mogła iść do pracy...

Wczorajszy dzień udany

Zaś dzisiejszego ranka obudziła mnie burza...

Na dodatek leje jak z cebra...

Przynajmniej jest jeden plus-znacznie się ochłodzi
 

 
Wczorajsza sobota była jednym z najlepszych dni minionych tygodni....

Co prawda nikogo nowego nie poznałam,ale impreza była udana

Przynajmniej nie dopadł mnie smutek...
 

 
Dziś oderwanie od okrutnej rzeczywistości...

Party...
  • awatar veronica31: Hej :) Świetny blog,aż miło się go ogląda i czyta. ;] Mam prośbę: możesz dać temu zdjęciu 5 gwiazdek: https://konkursfotograficzny.sslpro.pl/photos/show/pid/38839 ? Jest to Mój kotek,który bierze udział w konkursie,gdzie nagrodą główną jest to,że Jego zdj. zostanie umieszczone w kalendarzu na 2014 rok i bardzo bym chciała,by wygrał,ale musi mieć jak najwięcej głosów. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mój ostatni chłopak okazał się największą pomyłka mojego życia...

Ma 25 lat a jest niedojrzały...
A on chciał poważnego związku hahahah.

Nie będę się rozpisywała bo szkoda mi na niego słów....
 

 
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
19 lipca 2013r piątek

Czemu poprostu nie mogę być szczęśliwa...?

Mimo,że jest siostra i chrześniak ze mną, to czuję się samotna

Jestem nieszczęśliwa...

To kara za to co zrobiłam w przeszłości...

Zdążyłam się do tego przyzwyczaić,ale nie akceptuje tego....

W dalszym ciągu szukam swojego miejsca na świecie...
Mam nadzieję,że wkońcu odnajdę siebie i to miejsce...
 

 
16 lipiec 2013r. wtorek

Czemu muszę krzywdzić ludzi na których mi zależy w jakiś sposób....?

Weszło mi to w nawyk czy jak?

Nie mogę się odnaleźć w tym całym moim pogmatwanym życiu...
I mam tego dość...

Za dużo myśli w mojej głowie,za dużo wątpliwości i pytań....

Za dużo wolnego czasu i brak zajęcia sprawia,że w mojej głowie coraz większy bałagan...

Chciałabym mieć porządek....

Chyba jestem podobna do mojej idolki Avril...
Zbuntowana z własnym zdaniem...

Tylko,że ona ma swoje życie-męża...

Ja nie mam już nic... I to jest chyba najgorsze w tym wszystkim
 

 
Moja piosenka
 

 
09 LIPIEC 2013R.

LOT SAMOLOTEM(1 raz) ----> 28.06.13r.

Do Warszawy na lotnisko zawiózł mnie kolega z Ol. wraz ze swoją dziewczyną.
Byłam przerażona,kiedy miałam sama przejść przez drzwi do terminalu na lotnisku...
Jednak szybko strach minął...Wszystko było opisane tak,że bez problemu przeszłam przez odprawę i szczęśliwie dotarłam do samolotu

W samolocie siadł obok mnie ksiądz i nieznajomy pan...
Na szczęście lot minął szybko i spokojnie...
Najbardziej się właśnie go obawiałam...

Po wylądowaniu w East Middlands na lotnisku czekał szwagier...

Powitanie przez mojego chrześniaka(2,5 roku),który rzucił mi się na szyje było bezcenne

Pierwszej nocy dużo rozmyślałam,myśląc,że popełniłam błąd przyjeżdżając tu...

Jednak to było chwilowe i teraz jestem szczęśliwa,że wkońcu moje życie mogę jakoś zmienić
 

 
W Olsztynie trochę się działo...
Od 19 lutego zaczęłam chodzić z B. A już pod koniec marca zamieszkaliśmy razem...
Jednak w dalszym ciągu to nie jest to....
Nie kocham Go.Wogóle za nim nie tęsknie..


A podobno jak się kocha to się tęskni za tą osobą...

Jednak u mnie tak nie jest. Ja jestem w Anglii a on został w Ol.. Miałam go tu ściągnąć,ale raczej nic z tego nie będzie...

Będę musiała mu to jakoś powiedzieć,bo on z tego co pisze to tęskni za mną i mnie kocha....

Czyżbym była łamaczką serc ?

Nie wiem...Wiem jednak,że za każdym razem to ja zrywam.
Albo poprostu nie trafiłam na tego jedynego.
Poczekam cierpliwie to się przekonam w przyszłości....
 

 
PIĄTEK 15 LUTY 2013 r.

Od prawie miesiąca mieszkam w Ol u znajomych.
Pracuje w Stokrotce tutaj.

Tak poza tym czuję się samotna
Już dwa lata minie w kwietniu jak jestem sama (nie liczę oczywiście tu półtora miecha z Przemkiem bo to się dla mnie nie liczy)


STRASZNIE SAMOTNAAAAAA
 

 
Od dwóch tygodni mam pracę dorywczą...Więc troszkę kasy wpadnie,ale nie za dużo. Kit w to....

Na dodatek chyba się przywiązałam do jednej osoby,której już w moim mieście nie ma

Nie wiem co mam zrobić.

Dorywcza praca konczy się w poniedziałek i chyba ruszę do Ol. do moich znajomych i poszukam roboty tam...

Skomplikowane to moje życie....

Ehhhhh
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
NIE POTRAFIĘ SIĘ ODNALEŹĆ !!!!!!!!!!!

I mam dość swojego humoru...Sama ze sobą wytrzymać nie mogę...

Już nie wiem co mam robić...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›